Za co kochamy seriale?

Za co kochamy seriale?

Coraz krótsze jesienne dni często nie napawają optymizmem, a mglista i deszczowa aura zmusza nas do rezygnacji z części aktywności na świeżym powietrzu. Co robimy, aby to sobie zrekompensować? Okazuje się, że po świeże emocje możemy łatwo sięgnąć z pozycji własnego fotela. Wystarczy ekran, internet i pomysł, jaki tytuł dziś uruchomić. Badamy fenomen seriali…

Świat seriali zatacza coraz szersze kręgi i zdobywa serca kolejnych nieprzekonanych. Jedno kliknięcie sprawia, że na wiele godzin możemy przenieść się do całkiem innego świata. Czasami emocje są tak żywe, że trudno wybudzić się z ulubionych historii. Za co tak pokochaliśmy seriale?

Skromne początki… spojrzenie na historię opowieści

Opowieść w odcinkach, jaką jest serial, nie jest wynalazkiem naszych czasów – już w XIX w. na łamach gazet czy tygodników ukazywały się powieści drukowane we fragmentach. W taki dorywczy sposób pisali uznani autorzy – jak np. Dostojewski. Opowieść prezentowana w odcinkach znalazła swoją kontynuację w nadawanych cyklicznie słuchowiskach radiowych, a następnie przeniosła się na mały ekran. Obecnie, gdy telewizja traci swoją pozycję na rzecz Internetu, przemysł rozrywkowy widoczny jest zwłaszcza w sieci, a jego flagowym produktem stały się właśnie seriale, jakie znamy dziś.

Serial jako powieść XXI wieku

Badacze tego zjawiska twierdzą, że współczesne seriale nie odeszły tak daleko od swoich powieściowych korzeni – obecnie to one przejęły rolę dokumentatora i krytyka współczesności, którą wcześniej pełniły realistyczne powieści. Głęboko analizują współczesne społeczeństwo i wytyczają możliwe scenariusze rozwoju – lub też sięgając do historii obrazują ludzką, nie zawsze dobrą, naturę. W czasach, gdy czytelnictwo spada, to seriale obrazują nasz współczesny świat we wszystkich jego odsłonach.

Serial jako styl życia

Podczas gdy jeszcze kilka lat temu oglądanie seriali było kojarzone raczej z mało wymagającą dla umysłu formą rozrywki przeznaczoną dla mas, obecnie stało się dla wielu osób nieodłącznym elementem stylu życia, a pewne produkcje wręcz wypada znać. Oglądanie tego samego serialu staje się pretekstem do nawiązania kontaktu i wymiany poglądów. Znajomość tych samych wątków i bohaterów daje poczucie wspólnoty i przynależności do grupy, podobnie jak jej brak może wyzwalać poczucie wykluczenia. Ilu z nas zdarzyło się obejrzeć choćby jeden odcinek serialu, o którym wielokrotnie słyszeliśmy, po to, aby dowiedzieć się i przekonać, o czym właściwie mówią z takim zapałem znajomi z pracy?

Globalna kultura serialu

Kulturotwórcza rola oddziaływania seriali jest ogromna. Dzięki Internetowi widzowie z całego świata mogą prawie jednocześnie uczestniczyć w odbiorze kolejnego odcinka, a to niesie ze sobą ogromną moc tworzenia wspólnych i uniwersalnych kodów kulturowych. Dzięki swojemu zasięgowi mają moc kształtowania nowych wzorców, mód, postaw czy zachowań. Seriale kreują bohaterów, którzy oswajają nas ze zjawiskami marginalizowanymi i wpływają na nasze postrzeganie przedstawicieli mniejszości czy definiowanie ról płciowych. Wystarczy wspomnieć, jak ogromną rolę w przedstawianiu kobiecych postaci odegrał najpierw kultowy „Seks w wielkim mieście”, a obecnie jego współczesny następca – serial „Girls”. Za sprawą tego ostatniego jego twórczyni i zarazem odtwórczyni głównej roli, Lena Dunham, stała się feministycznym głosem pokolenia.

Wielkie historie na życzenie

Kluczową cechą współczesnych seriali jest możliwość odtwarzania ich na życzenie, czyli brak zależności od programu telewizyjnego. Przemysł rozrywkowy dostosował się do potrzeb nowoczesnego, mobilnego widza. Już nie musimy czekać przez cały tydzień aż pojawi się kolejny odcinek, ale otrzymujemy wszystkie jednocześnie i sami decydujemy, kiedy je obejrzymy. Dzięki mobilnym urządzeniom bez problemu możemy oglądać kolejne odcinki w dowolnie wybranym momencie: w podróży, w tramwaju czy w poczekalni u lekarza. Wciągająca fabuła i narastające napięcie, które zawiesza nas w niepewności, sprawia, że trudno oprzeć się pokusie włączenia następnego odcinka.

Bogactwo gatunków dla każdego

Na oglądaniu seriali spędzamy coraz więcej czasu, a ta popularność przekłada się także na mnogość internetowych platform oraz samych tytułów. Wielbiciele każdego gatunku filmowego mogą odnaleźć odcinkowy obraz idealnie odpowiadający ich upodobaniom. Nieporównywalnie wzrosła też jakość produkcji i przeznaczane na nią budżety. Znakomita obsada, wybitne scenariusze, czyli cechy charakterystyczne dzieł kinowych, obecnie stanowią nieodłączną część produkcji serialowych.

Bohater, który ma to coś

Jednak gwiazdorska obsada i olśniewające dekoracje nie decydują o tym, czy staniemy się jego wiernymi widzami. Zatem co wpływa na to, że niecierpliwie oczekujemy kolejnego odcinka? Odpowiedzią są oczywiście żywe emocje. To, jakie uczucia potrafi wzbudzić w nas dana historia, ma dużo większe znaczenie dla wyboru określonego tytułu. Natomiast kluczowymi nośnikami emocji są bohaterowie, z którymi możemy się utożsamiać i do których chcemy wracać. Polubimy szczególnie bohatera, który przypomina nas samych lub takiego, który posiada cechy pożądane przez nas. To ten mechanizm sprawia, że kiedy rozmawiamy o ulubionych wątkach, budzą się w nas emocje tak realne, jak te, kiedy opowiadamy o prawdziwych zdarzeniach i osobach. Sukcesy, porażki, niepowodzenia i radość bliskich nam bohaterów przeżywamy w bardzo osobisty sposób… a prawie nie ruszamy się z kanapy.

Wiedzieć więcej przez… podglądanie

Każdy z nas lubi spojrzeć czasami za kurtynę, dowiedzieć się, co kryje się za czyimś uśmiechem lub podejrzeć życie gwiazd. Oglądanie świata na co dzień nam niedostępnego, przyglądanie się z bliska cudzemu życiu, zaglądanie do domów, sypialni, bycie świadkiem cudzych dramatów pozwala na zaspokojenie potrzeby podglądactwa. Ale nie dotyczy to jedynie życia prywatnego bohaterów, równie mocno przyciągają nas światy elitarnych zawodów. Z przyjemnością uczestniczymy w codziennym życiu prawników i polityków, by wraz z nimi wziąć udział w naradach za zamkniętymi drzwiami, z chęcią wchodzimy też w buty lekarzy, kiedy dosłownie zaglądamy im przez ramię na stół operacyjny.

Adrenalina z dystansem

Tragedie przedstawione na ekranie angażują nasze emocje, lecz pozwalają przeżywać je z bezpiecznego dystansu. Świadomość, że historia nie dotyczy nas bezpośrednio, stawia nas – widzów w komfortowej sytuacji. Wystarczy przycisk i wyłączamy się z wyobrażonego świata scenariusza i każdej ryzykownej sytuacji, w jaką nas zaprowadził. W każdym momencie napiętej fabuły mamy możliwość szybkiego powrotu do rzeczywistości – a potem znów z przyjemnością wchodzimy do świata emocjonujących losów bohaterów. Dlaczego to doznanie jest tak uzależniające? Uczucie ulgi, które towarzyszy nam po rozwikłaniu zagadki kryminalnej, którą z zapartym tchem śledziliśmy, jest na tyle gratyfikujące, że z przyjemnością wystawiamy się na podobne doznanie wraz z kolejnym odcinkiem.

Emocje, których pragniemy najbardziej

To oczywiste, że serialowe dzieło jest skonstruowane tak, aby wzbudzało w nas określone emocje, jednak każdy widz wchodzi w fabułę z bagażem własnych przeżyć i wspomnień. To, jak dana historia będzie na nas oddziaływać, zależy w głównej mierze od emocji, jakie sami do niej wnosimy. Od nas zależy także, na jakie emocje się godzimy – czyli jaki tytuł uruchomimy i poświęcimy mu czas. Nastrój, aktualne pragnienia i potrzeby – te głębsze pobudki kierują nas w stronę określonej fabuły i w objęcia akurat takich bohaterów. Seriale są jak narkotyki, bo wprowadzają nas w stany emocjonalne, których pragniemy doświadczyć.

A jaki tytuł Ty wybierzesz na dzisiejszy wieczór?

WARTO OBEJRZEĆ

“The Affair”
Niedawno, bo w sierpniu, miała miejsce premiera 4 sezonu serialu The Affair. W przypadku seriali miarą ich jakości jest utrzymanie poziomu w kolejnych odsłonach – dlatego możemy być pewni, że ten dramat obyczajowy o romansie wciągnie nas i pozwoli wiele zrozumieć. Dlaczego zrozumieć? Serial ten nastawiony jest na psychologiczną analizę bohaterów i zrozumienie motywów ich postępowania, które prowadzi do dramatu kilku osób.

“Stranger Things”
Zapewne każdy z nas słyszał o tym tytule, bo podbił on serca widzów na całym świecie. Przygody grupy przyjaciół w wieku szkolnym zostały utkane wzruszającą nicią i wciągają dorosłych oraz dzieci. Chłopcy uczęszczający do lokalnej podstawówki oraz ich przyjaciółka o nadprzyrodzonych mocach stawiają czoła mrocznemu rewersowi świata. Do tej pory powstały dwa sezony opowieści o młodych bohaterach, a niedługo ma ukazać się trzecia odsłona ich zmagań ze złem. Premiera zapowiadana jest na wiosnę 2019, a do tej pory można nadrobić zaległości.

“The Young Pope”
Amerykanie nie mieli do tej pory szczęścia w papieskich konklawe, za to o pierwszym amerykańskim papieżu powstał serial w reżyserii Paolo Sorrentino (“Wielkie piękno”). Od pierwszych chwil zachowanie papieża szokuje, a jednocześnie wzrusza i wzbudza sympatię u widza. W pałacowych wnętrzach i francuskich ogrodach Watykanu papież walczy z własnymi demonami i wcale nie popełnia ludzkich błędów… Nawet ci, którzy go nienawidzą, nazywają go świętym.

Proponowane wina

Poprzedni artykuł

Poprzedni artykuł

Jesień w winnicach

Następny artykuł

Jesienna uczta

Następny artykuł
splash splash splash splash splash splash splash splash splash splash splash
Do góry
Faktoria

Serwis przeznaczony jest dla osób pełnoletnich.

Czy masz ukończone 18 lat? Strona dostępna jest tylko dla użytkowników pełnoletnich.
© 2018 Wszelkie prawa zastrzeżone przez Faktoria Win
Test Smaku